<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Andrzej Kała &#187; Consoles</title>
	<atom:link href="http://andrzejkala.com/category/consoles/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://andrzejkala.com</link>
	<description>My place, where you can read about my love to Xbox360 and Webdevelopement</description>
	<lastBuildDate>Wed, 07 Jul 2010 13:00:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Nadciąga ta wspaniała pora roku</title>
		<link>http://andrzejkala.com/nadciaga-ta-wspaniala-pora-roku/</link>
		<comments>http://andrzejkala.com/nadciaga-ta-wspaniala-pora-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 23:04:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Consoles]]></category>
		<category><![CDATA[Gaming]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/portfolio_wp/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[<p>Już za momencik nadejdzie najpiękniejsza pora roku dla każdego gracza - okres jesienno/gwiazdkowy, kiedy to następuje jak zawsze wysyp najlepszych tytułów w całym roku. Będąc nadal w trakcie przechodzenia "Transformerów" i z czekającym "The Force Unleashed" na półce, zapowiada się trudny okres, pełen trudnych decyzji. Zastanawiam się tylko, dlaczego nie można u nas wypożyczać gier, czegoś co jest tak powszechne w innych krajach.</p>
<p>W każdym razie, poniżej mała lista tego co dobrego wypływa w najbliższych dniach.</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już za momencik nadejdzie najpiękniejsza pora roku dla każdego gracza &#8211; okres jesienno/gwiazdkowy, kiedy to następuje jak zawsze wysyp najlepszych tytułów w całym roku. Będąc nadal w trakcie przechodzenia &#8220;Transformerów&#8221; i z czekającym &#8220;The Force Unleashed&#8221; na półce, zapowiada się trudny okres, pełen trudnych decyzji. Zastanawiam się tylko, dlaczego nie można u nas wypożyczać gier, czegoś co jest tak powszechne w innych krajach.</p>
<p>W każdym razie, poniżej mała lista tego co dobrego wypływa w najbliższych dniach.</p>
<h3>Dead Space</h3>
<p>Teoretycznie premiera tego horroru była 13.10.2008, ale nie widziałem (jeszcze) go na półkach w naszych sklepach, choć nie przyglądałem się też zbyt uważnie. Zapowiada się mocny horror, w klimacie science-fiction zawierający chyba wszystkie niezbędne czynniki: mrok, kosmiczne potwory, samotnego bohatera i swietnie przemyslany interfejs. Zobaczymy jak wypadną recenzje, ale zapowiada się niezłe przeżycie.</p>
<h3>Fable 2</h3>
<p>Kontynuacja mocnego tytułu z poprzedniej generacji konsoli. Niestety nie poświęciłem mu zbyt wiele uwagi aż do dnia dzisiejszego, więc do końca nie wiem jak wygląda kwestia fabuły. Patrząc jednak na pierwsze filmiki z rozgrywki &#8211; zapowiada się dobry RPG. Co ciekawe &#8211; będzie po polsku i to na Xboxa360. Teoretycznie 21.10.2008 przekonamy się jak to jest w rzeczywistości.</p>
<h3>Far Cry 2</h3>
<p>Również 21.10.2008 premierę będzie miał ten nowy FPS, który od dłuższego czasu czaruje mnie swoją grafiką i otwartym światem. Według zapewnień twórców dostajemy pełną swobodę w kwestii wykonywania zadań &#8211; zarówno tego czy w ogóle je wykonamy jak i sposobu w jaki misje te zostaną wypełnione. Zapowiada się ciekawa rozgrywka z dużą dawką realizmu i wspomnianą wcześniej &#8211; przepiękną oprawą graficzną. Już zacieram rączki.</p>
<h3>Left 4 Dead</h3>
<p>Sądząc po filmikach i wywiadach z autorami &#8211; dostaliśmy film &#8220;28 dni później&#8221; przeniesiony do konsoli. 4 osoby, mnóstwo szybkich zombie i totalna rzeź. Gra posiada bardzo sily nacisk na tryb kooperacji, więc jeśli ktoś posiada Xbox Live Gold i zestaw słuchawkowy &#8211; pozycja wydaje się obowiązkowa. Grafika nie powala, sama koncepcja fabularna też nie, ale właśnie ta kooperacja może wywindować grę bardzo wysoko. W końcu wszyscy doskonale wiemy, że strona wizualna nie przesądza o jakości produktu. 17.11.2008 &#8211; trzeba dodać do kalendarza.</p>
<h3>Saints Row 2</h3>
<p>Gra, która jest zbliżona koncepcją do GTA IV, jednak posiada luźniejsze podejście do tematu i jest nastawiona bardziej na fun niż na poważną rozgrywkę, której mogliśmy doświadczyć w GTA. Ostatni film prezentujący grę sprzed kilku dni nie był zachwycający od strony wizualnej, ale gra mimo to zbiera wysokie oceny i zapowiada się całkiem nieźle. Nie spieszę się do gry, ale jeśli będzie okazja coś wymienić na ten tytuł &#8211; pewnie się skuszę.</p>
<h3>Gears of War 2</h3>
<p>Sztandarowy tytuł Xboxa360 powraca. Jeszcze brudniejszy, jeszcze brutalniejszy, jeszcze lepszy. 7.11.2008 będziemy mieli możliwość przekonać się czy Marcus znów skopie tyłki, czy okaże się to jedynie odcinaniem kuponów od części pierwszej i jej popularności. Sądząc jednak po wypowiedziach redaktorów różnych serwisów i wywiadach z producentami &#8211; zapowiada się kawał naprawdę mocnej pozycji. Filmiki z gry wyglądają zresztą bardzo obiecująco. Jedyny minus &#8211; znów wszystko jest szaro-bure i smutne, chociaż z drugiej strony &#8211; taki chyba jest właśnie klimat GoW.</p>
<h2>W oczekiwaniu</h2>
<p>Rozpracowuję zaległości w postacji &#8220;Transformers: The Game&#8221;, która mimo iż tak naprawdę jest średnia, ze względu na mój sentyment do dużych robotów daje mi mnóstwo frajdy. Zaraz po niej na półce już czeka &#8220;The Force Unleashed&#8221;, któremu poświęciłem póki co trochę uwagi i gra spełniła wszelkie moje oczekiwania.</p>
<p>Zapowiada się mocny wysyp tytułów na xboxa360, a portfel będzie musiał się trochę odchudzić. Ciekaw jestem tylko co tam słychać na rynku PS3. Tekken 6 będzię już także dostępny na Xboxa360 i latają pogłoski o MGS4 na Xboxa. Czyżby koniec exclusive&#8217;ów na PS3?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://andrzejkala.com/nadciaga-ta-wspaniala-pora-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Headset</title>
		<link>http://andrzejkala.com/headset/</link>
		<comments>http://andrzejkala.com/headset/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 22:58:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Consoles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/portfolio_wp/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Chwile zastanawiałem się, czy ten wpis w ogóle ma sens, w końcu większość osób dostała headset &#8220;kabelkowy&#8221; razem z konsolą (jeśli była to wersja premium bądź elite). Doszedłem jednak do wniosku, że są osoby, które (tak jak ja) zakupiły wersję Core i nie posiadają tego gadżetu. Tak czy inaczej &#8211; parę słów na temat zestawu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/headset/headset_heading.jpg" alt="Headset" /></p>
<p>Chwile zastanawiałem się, czy ten wpis w ogóle ma sens, w końcu większość osób dostała headset &#8220;kabelkowy&#8221; razem z  konsolą (jeśli była to wersja premium bądź elite). Doszedłem jednak do wniosku, że są osoby, które (tak jak ja) zakupiły wersję Core i nie posiadają tego gadżetu. Tak czy inaczej &#8211; parę słów na temat zestawu słuchawkowego z mikrofonem firmy Microsoft.</p>
<h3>Headset &#8211; obowiązkowy gadżet?</h3>
<p>Kiedy jakiś czas temu zakupiłem wreszcie abonament na Xbox Live Gold, postanowiłem poszaleć troszkę w trybie multiplayer. Rozgrywka owszem, była rewelacyjna i zabawa była przednia, jednak brakowało w tym wszystkim kontaktu z innymi ludźmi. Pomyślałem więc, że warto byłoby sprawdzić czy zestaw słuchawkowy byłby dobrym elementem wyposażenia konsoli i czy jest warty w ogóle uwagi.</p>
<p><a title="Headset" href="http://andrzejk.info/blog_img/headset/big.jpg"><img style="float: right; border: 2px solid #888; margin: 3px 3px 7px 7px;" src="http://andrzejk.info/blog_img/headset/big_micro.jpg" /></a>Do wyboru są oczywiście dwa zestawy &#8211; przewodowy i bezprzewodowy. Jako, że bezprzewodowy ponad czterokrotnie przewyższa cenę zwykłego, postanowiłem bliżej przyjrzeć się wersji budżetowej. </p>
<p>Nasz headset składa się z jednej słuchawki (drugie ucho jest wolne), oraz mikrofonu połączonego ze słuchawkami. Całość podpinamy bezpośrednio do kontrolera i nie wymaga żadnego dodatkowego zasilania. Kabel, którym podłączamy zestaw słuchawkowy do kontrolera jest bardzo długi i nie powinno być problemu z szarpaniem. Oczywiście, jeśli nie mamy ochoty w danym momencie korzystać z mikrofonu, możemy go wyłączyć, a słuchawki posiadają szeroki zakres regulacji głośności.</p>
<p>Jakość dźwięku słyszana w słuchawkach jest bardzo dobra. Oczywiście wiele tutaj zależy od posiadanego przez nas łącza, ale jeśli jest ono wystarczająco szybkie, nie będziemy mieli problemów z komunikacją.</p>
<p>Niestety tak jak każdy produkt budżetowy, tak i ten posiada pewne wady, o których trudno nie wspomnieć. Przede wszystkim &#8211; połączenie kablem pada i słuchawek. Niestety czasami potrafi się zaplątać o kontroler jeśli energicznie się poruszamy pochłonięci rozgrywka, już nie wspominając o tym, że za każdym razem kiedy chcemy z niego skorzystać, musimy odplątać właśnie ten kabel aby móc swobodnie podpiąć wtyczkę do kontrolera.</p>
<p>Innym, bardzo dużym minusem, jest mimo wszystko brak drugiej słuchawki. Rozumiem zamysł, w końcu w headsecie słyszymy tylko rozmowy głosowe, a dźwięk samej gry nadal leci z głośników telewizora, jednak sposób zakończenia z drugiej strony słuchawek woła o pomstę do nieba. Plastikowy kikut zaczyna po pewnym czasie wrzynać się w głowę i choć nie jest to obarczone ogromnym bólem, potrafi doskwierać i skutecznie psuć przyjemność z zabawy.</p>
<h3>Komunikacja z innymi</h3>
<p>Poznaliśmy już samo narzędzie, teraz spójrzmy czy jest ono faktycznie przydatne. Swoją przygodę z urządzeniem rozpocząłem od &#8220;Rainbow Six: Vegas&#8221;, ale używałem też podczas rozgrywki w &#8220;Forza Motorsport 2&#8243; a także przy innych tytułach. Niestety przez większość czasu w słuchawkach było słychać albo durne mamrotanie, albo krzyki małych dzieciaków, albo niecenzuralne hasła. Całość uległa jednak diametralnej zmianie gdy w &#8220;Rainbow Six: Vegas&#8221; i &#8220;Halo 3&#8243; trafiłem na grupę ludzi, którzy potrafili zrobić z tego urządzenia użytek. W takim przypadku headset dodaje niesamowitej głębi do rozgrywki, szczególnie jeśli rozkoszujemy się drużynowym trybem zabawy.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Jeśli mamy pieniążki to zdecydowanie warto zainwestować w wersję bezprzewodową. W wielu miejscach gadżet ten zebrał bardzo pozytywne opinie. W przypadku wersji budżetowej, jeśli jesteśmy w stanie pogodzić się z kablem i przyzwyczaimy się do lekko uciskającego plastiku, wrażenia będą bardzo zbliżone. Podsumowując &#8211; jeśli gramy często, mamy grupę znajomych z którymi gramy razem &#8211; headset to niezbędna zabawka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://andrzejkala.com/headset/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I już po GTA IV</title>
		<link>http://andrzejkala.com/i-juz-po-gta-iv/</link>
		<comments>http://andrzejkala.com/i-juz-po-gta-iv/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 22:58:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Consoles]]></category>
		<category><![CDATA[Gaming]]></category>
		<category><![CDATA[I'm a Mac]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/portfolio_wp/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[<p>No i skończyło się. Jak każda gra, tak i GTA IV ma swój koniec. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tytuł ten zawiera jeden z lepiej napisanych wątków fabularnych jakie kiedykolwiek poznałem. Historia trzymała w napięciu do samego końca jak najwyższych lotów film sensacyjny. Było wiele ciekawych zwrotów akcji, zdrada, przemoc, narkotyki, władza... po prostu - dobre kino i do tego jeszcze interaktywne.</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>GTA IV</h3>
<p>No i skończyło się. Jak każda gra, tak i GTA IV ma swój koniec. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tytuł ten zawiera jeden z lepiej napisanych wątków fabularnych jakie kiedykolwiek poznałem. Historia trzymała w napięciu do samego końca jak najwyższych lotów film sensacyjny. Było wiele ciekawych zwrotów akcji, zdrada, przemoc, narkotyki, władza&#8230; po prostu &#8211; dobre kino i do tego jeszcze interaktywne.</p>
<p>Przejście całej gry zajęło mi dużo czasu. Dodatkowo przez ostatnie klika dni jeszcze robiłem misje poboczne, po części dla przyjemności, po części aby zaliczyć kilka achievementów. Co ciekawe, nawet misje poboczne były wciągające i ciekawe. Nie wykonałem jeszcze wszystkich, ale na razie wystarczy już GTA IV. Bez dwóch zdań wrócę jednak jeszcze do tego tytułu, choćby dla trybu multiplayer.</p>
<h3>SPORE</h3>
<p>Nie zamierzam jednak odpuścić. Dzisiaj dowiedziałem się, że zostałem jednym ze szczęśliwców, którzy otrzymają grę SPORE (taki mały konkursik na <a href="http://appleblog.pl">appleblog.pl</a>). Gra, a raczej kreator potworków, już sieje spore zamieszanie w internecie, więc może i ja wreszcie będę mógł napisać coś więcej na temat tego tytułu. Już czekam niecierpliwie i zacieram rączki.</p>
<h3>XBOX 360</h3>
<p>Bynajmniej po nadejściu SPORE moja konsola nie dostanie chwili odpoczynku. Tym razem jednak zamiast gry, udało mi się dorwać do testów dwa dodatkowe urządzenia dedykowane do tej konsoli: kierownicę i headset. Już niedługo postaram się napisać parę słów.</p>
<h3>I&#8217;m a Mac</h3>
<p>Od ok. tygodnia jestem również szczęśliwym posiadaczem nowego cudeńka, które sprawiłem sobie w ramach prezentu urodzinowego &#8211; iMac&#8217;a. Sprzęt jest rewelacyjny, ale jak wiadomo &#8211; to nie on stanowi o wspaniałości tego zakupu. System i aplikacje do niego dedykowane są po prostu niesamowite. Tak więc można powiedzieć, że niedługo pojawią się wpisy w nowej kategorii.</p>
<p>Na dziś to jednak tyle zapowiedzi, zapraszam ponownie już niedługo. Muszę też postarać się aby wpisy pojawiały się nieco częściej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://andrzejkala.com/i-juz-po-gta-iv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Xbox 360: Przerabiać czy nie przerabiać?</title>
		<link>http://andrzejkala.com/xbox-360-przerabiac-czy-nie-przerabiac/</link>
		<comments>http://andrzejkala.com/xbox-360-przerabiac-czy-nie-przerabiac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 22:53:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Consoles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/portfolio_wp/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/xbox/hack_heading.jpg" alt="Xbox 360: Hack or not?" /></p>
<p>Z pewnością wiele osób, jeśli praktycznie nie wszystkie, zastanawia się czy warto przerabiać swoją konsolę tak, aby móc uruchamiać na niej gry pochodzące z mniej oficjalnych i legalnych źródeł. Czy jednak w przypadku Xbox'a 360 jest to opłacalne na dłuższą metę? Chciałbym przedstawić Wam swoje zdanie na ten temat.</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/xbox/hack_heading.jpg" alt="Xbox 360: Hack or not?" /></p>
<p>Z pewnością wiele osób, jeśli praktycznie nie wszystkie, zastanawia się czy warto przerabiać swoją konsolę tak, aby móc uruchamiać na niej gry pochodzące z mniej oficjalnych i legalnych źródeł. Czy jednak w przypadku Xbox&#8217;a 360 jest to opłacalne na dłuższą metę? Chciałbym przedstawić Wam swoje zdanie na ten temat.</p>
<h3>Dlaczego warto przerobić?</h3>
<p>Na początek może warto zobaczyć dlaczego tak na prawdę warto zdecydować się na przeróbkę konsoli. Odpowiedź jest oczywista &#8211; ceny nowych gier są wysokie. W zasadzie za nowość idzie nam zapłacić nawet 250zł, co nie dla każdego jest małą sumą, ba, chyba dla nikogo nie jest to mała suma. Po przerobieniu konsoli natomiast zyskujemy drastyczny spadek kosztów nowych gier. Wystarczy łącze internetowe, nagrywarka płyt DVD i trochę cierpliwości, gdyż obrazy płyt są dość okazałych rozmiarów.</p>
<p>Porównaliśmy już ceny płyt, teraz zobaczmy czym różnią się tak na prawdę te ściągnięte z internetu od tych zakupionych w sklepie. W zasadzie &#8211; niczym. Można oczywiście powiedzieć, że te ściągane mają wirusy, albo są uszkodzone, itp, ale przecież nawet jeśli musimy ściągnąć je trzykrotnie, to cena i tak jest dziesięciokrotnie niższa od tej sklepowej. Tak więc, kolejny argument, że wersje pirackie zawierają błędy itp itd &#8211; odpada.</p>
<p>No to może na plus przemawia pre-order? Może w tym tkwi cały urok? Dostaniemy wtedy tytuł jeszcze zanim zdąży wyciec do internetu. Niestety, tutaj również odpowiedź jest negatywna. Przykładem może być choćby GTA IV, które wyciekło kilka dni przed premierą.</p>
<p>Zapewne teraz dochodzicie do wniosku, że przerobienie konsoli to rewelacyjna sprawa, bo w sumie żadnych minusów, gry tanie jak barszcz, zero stresu i nawet nie trzeba się ruszać z domu po nowości.</p>
<h3>Dlaczego jednak mimo to warto nie przerabiać konsoli?</h3>
<p>Ano nie warto z powodu drobnych niuansów, które potrafią nie raz zaprosić nas do kolejnego posiedzenia nad danym tytułem i kilkakrotnie przedłużyć jego żywotność. Microsoft zadbał o to, aby konsola była w stanie zapewnić nam jak najwięcej dodatkowej rozrywki.</p>
<p><strong>Po pierwsze:</strong> tryb multiplayer. Po przerobieniu konsoli, jakiekolwiek podłączenie jej do internetu powoduje automatyczne zablokowanie tej usługi. Oczywiście możecie mieć szczęście, ale jest to proces jednorazowy i nieodwracalny. Pozbawiacie się jednocześnie możliwości gry w trybie online z innymi graczami, czy to w CoD4, czy w GTA IV, lub jakąkolwiek inną grę. W przypadku wielu tytułów tryb ten nie jest może szczególnie ważny, a niektóre wręcz go nie posiadają, ale tytuły takie jak wspomniany Call of Duty 4, czy nadchodzące GTA IV, tracą pewną część swojego uroku (w przypadku tej pierwszej, nawet znaczną &#8211; multi jest re-we-la-cyj-ne). Owszem, można argumentować, że abonament GOLD jest płatny, ale to jest 115zł w skali roku, więc proszę &#8211; dajcie spokój. W zamian dostajemy wtedy gwarancje, że każda gra będzie bezproblemowo działała w trybie online, bez dodatkowego ustawiania, szukania serwerów &#8211; po prostu plug &amp; play.</p>
<p><strong>Po drugie:</strong> konsola podpięta do internetu to także darmowe dodatki do gier &#8211; np. nowe mapy do Halo 3 (owszem, niektóre płatne, ale nie wszystkie), nowe samochody do Test Drive Unlimited, nowe samochody do Forzy Motorsport 2. Dodatkowo &#8211; dema najnowszych tytułów do pobrania, niesamowicie wciągające gry z Xbox Live Arcade (wersje pełne płatne, ale za śmieszne pieniądze). Jest już także możliwość pobierania tytułów z pierwszego xbox&#8217;a (aczkolwiek płatne). Dodatkowo wchodzi także powoli usługa wypożyczania filmów bezpośrednio przez internet.</p>
<p><strong>Po trzecie:</strong> przysłowiowa wisienka na torcie, czyli punkty GS i achievementy. Każda gra posiada ukryty ich 1000 i nagradza nas za wytrwałość i umiejętności. Czy coś z tego mamy? Tak &#8211; satysfakcję, dodatkowo możemy porównać swoje osiągnięcia i osiągnięcia znajomych. Jak już wspomniałem &#8211; to mały dodatek, ale dzielenie się nimi poprzez internet i rankingi, daje pewną satysfakcję i motywuje aby przysiaść przy danym tytule dłużej.</p>
<p><strong>Po czwarte:</strong> i chyba najważniejsze&#8230; ceny gier nie są tak przytłaczające. Owszem, nowość kosztuje 250zł (mniej więcej), ale zawsze można trafić okazję na allegro, dodatkowo starsze gry są zawsze tańsze, co nie znaczy że gorsze &#8211; sam ostatnio zagrywałem się w Test Drive Unlimited, które kosztowało mnie 50zł. Jeśli jednak i to Was nie przekonuje &#8211; gry można wymieniać za 20-30zł na inną w większości sklepów z konsolami. Mogę się założyć, że większość z Was znajdzie coś dla siebie.</p>
<h3>Tak więc warto?</h3>
<p>Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Ja mimo możliwości nie przerobiłem konsoli i do dziś cieszę się z tego. Dzięki temu mogę pograć online w Halo3, Lego Star Wars, CoD4, czy masę innych. Dzięki temu poznałem tak genialne mini-gry z Xbox Live Arcade jak: Arkadian Warriors, Teenage Mutant Ninja Turtles ( w to zagrywałem się jeszcze na Pegasusie, więc dodatkowy bonus sentymentralny), Metal Slug czy wiele innych. Mogę pobierać demka nowych gier, tak jak było to w przypadku Frontlines: Fuel of war i sprawdzić czy gra jest warta uwagi.</p>
<p>Sami oceńcie czy warto &#8211; według mnie warto tego nie robić, odkładać 2 miesiące, kupić jedną grę, ale dobrą. Gwarantuje, że da Wam to więcej satysfakcji niż cała półka lewych płyt.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://andrzejkala.com/xbox-360-przerabiac-czy-nie-przerabiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nintendo Wii</title>
		<link>http://andrzejkala.com/nintendo-wii/</link>
		<comments>http://andrzejkala.com/nintendo-wii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 22:49:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Consoles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/portfolio_wp/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/wii/wii_heading.jpg" alt="Nintendo Wii" /></p>
<p>Po raz kolejny dzięki uprzejmości Mienty z <a title="Playing Daily" href="http://www.playingdaily.com">playingdaily.com</a> stałem się tymczasowym posiadaczem rewolucyjnej konsoli Nintendo - malutkiego Wii. Czy jest ona faktycznie tak rewolucyjna? Czy rzeczywiście rozgrywka przy użyciu WiiMote jest taka jak obiecuje Nintendo? Poniżej zamieściłem swoje subiektywne wnioski, które nasunęły mi się po dłuższym obcowaniu z konsolą.</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/wii/wii_heading.jpg" alt="Nintendo Wii" /></p>
<p>Po raz kolejny dzięki uprzejmości Mienty z <a title="Playing Daily" href="http://www.playingdaily.com">playingdaily.com</a> stałem się tymczasowym posiadaczem rewolucyjnej konsoli Nintendo &#8211; malutkiego Wii. Czy jest ona faktycznie tak rewolucyjna? Czy rzeczywiście rozgrywka przy użyciu WiiMote jest taka jak obiecuje Nintendo? Poniżej zamieściłem swoje subiektywne wnioski, które nasunęły mi się po dłuższym obcowaniu z konsolą.</p>
<h3>Małe pudełeczko</h3>
<p>Byłem odrobinkę zaskoczony rozmiarami Wii. Do tej pory pomimo tego, że wielokrotnie widziałem konsolę Wii w sklepie, nie zwróciłem na to uwagi. Jest faktycznie sporo mniejsza od mojego Xbox&#8217;a. Mała, zgrabna, z bardzo ładnie komponującą się podstawką. W komplecie razem z konsolą były dwa kontrolery razem z dodatkowym &#8220;nunczakiem&#8221; (czy jak to się pisze) oraz gumowymi futerałkami aby kontrolery lepiej leżały w ręce. Podpięcie konsoli zajęło mi dosłownie parę minut i przebiegło bez jakichkolwiek problemów. Bezprzewodowe kontrolery, mała konsola &#8211; same plusy jak dla mnie.</p>
<h3>Welcome</h3>
<p>Po podłączeniu konsoli nadszedł czas na pierwsze uruchomienie. Ładne, niebieskie podświetlenie szczeliny na płyty dodało uroku konsoli. <a title="Ekran powitalny Nintendo Wii" href="http://flickr.com/photos/andrzejk/2347873297/">Ekran powitalny Wii</a> jest bardzo prosty i wygodnie zaprojektowany. Nawigowanie po nim jest bajecznie proste i wszelkie potrzebne opcje są &#8220;pod ręką&#8221;. Nie udało mi się niestety skorzystać z internetowych opcji Wii, za to w wolnej chwili stworzyliśmy sobie razem z Gosią ludziki (avatary?) Mii. Cały proces dostarcza mnóstwo radości i pozwala stworzyć swoją karykaturkę w kilka minut. Ludzik ten z tego co zauważyłem, jest później używany we wszelkich grach zawartych w Wii Sports, być może również w innych tytułach, ale nie miałem okazji tego sprawdzić.</p>
<h3>WiiMote</h3>
<p><img style="float: right; margin: 0 0 10px 10px;" src="http://andrzejk.info/blog_img/wii/wii_mote.jpg" />W zasadzie rewolucja całej konsoli zamyka się właśnie w tym małym urządzeniu, które całkowicie zmienia nasze podejście do sterowania w grach. W momencie instalacji pod telewizorem (lub nad) umieszczamy czujnik podczerwieni, dzięki któremu Wii jest w stanie określić aktualne położenie WiiMote. Ano właśnie, zamiast używać przycisków do sterowania postacią, używamy położenia WiiMote. W teorii wygląda to wspaniale i innowacyjnie, a jak się ma w rzeczywistości? No cóż, nie do końca jest już tak różowo. Czasami odnosiłem wrażenie, że brakuje trochę precyzji w sterowaniu, lub niektóre moje ruchy wręcz nie były wykrywane.</p>
<p>Temat gier postanowiłem poruszyć nieco później, jednak na ich przykładzie postaram się napisać coś więcej na temat sterowania. Przykładowo w WiiSports sterujemy ruchami postaci imitując autentyczne ruchy wykonywane podczas sportów np. kręgle, baseball, czy nawet boks (choć z tym ostatnim właśnie było najwięcej problemów z precyzją). Jednak kiedy zmieniłem płytę na Metroid Prime Corruption, sprawa nie wyglądała aż tak rewelacyjnie. Poruszałem się przy pomocy gałki umieszczonej na drugiej części WiiMote (&#8220;nunczaku&#8221;), którą trzymamy w lewej ręce. Natomiast prawa ręka służyła do celowania oraz oddawania strzałów. Całość oczywiście sprawdzała się rewelacyjnie, jednak nie robiło aż takiego wrażenia jak sterowanie w WiiSports. Natomiast sterowanie w Trauma Center: Second Opinion to już zupełnie inna sprawa, gdyż cała filozofia gry znacząco się różni. Zamiast akcji, gra nastawiona jest na precyzję i tutaj WiiMote jest więcej niż genialne.</p>
<p>Można spokojnie powiedzieć, że podejście Nintendo do sposobu sterowania jest rewolucyjne i dało firmie ogromną przewagę nad konkurencją. Dzięki takiemu podejściu lepiej wczuwamy się w postać przez nas sterowaną, całość dostaje dodatkowego realizmu i sprawia nieporównywalnie większą frajdę.</p>
<h3>Gry</h3>
<p><img src="http://andrzejk.info/blog_img/wii/wii_games.jpg" /></p>
<p>Jednak nie samymi kontrolerami konsola wygrywa. To co czyni ją ciekawą i wartą zakupu to tytuły, które dostarczają nam rozrywki. W moim przypadku miałem do czynienia z: &#8220;Trauma Center: Second Opinion&#8221;, &#8220;Wii Sports&#8221; oraz &#8220;Metroid Prime: Corruption&#8221;. Wprawdzie każdy z tych tytułów zasługuje na osobną recenzję, ale tym razem dodam kilka słów od siebie na ich temat przy okazji tego artykułu.</p>
<p><strong>Trauma Center: Second Opinion</strong></p>
<p>Już od pierwszych ekranów gry można zauważyć, że jest to typowa gra na rynek azjatycki. Wszystkie postacie są typowo mangowe, dialogi są tekstowe (sic!), a przerywniki to statyczne rysunki (również mangowe), w których zmieniają się tylko postacie na pierwszym planie. W dobie przerywników opartych o silniki graficzne samych gier, jest to fatalne rozwiązanie, które w ogóle od mnie nie przemawia, a wręcz spowodowało, że prawie kompletnie nie mam pojęcia o fabule. Po prostu &#8211; nie chciało mi się tego czytać (podobno na dalekim wschodzie to jest super).</p>
<p>Z tego co się zorientowałem wcielamy się w postać początkującego chirurga, a przed nami stawiane są coraz trudniejsze zadania w postaci operacji. Na początku jest to proste czyszczenie i zszywanie ran, a w późniejszej fazie rozgrywki nawet operacje przy użyciu laseru. Każda z nich oczywiście wymaga od nas precyzji, a rolę skalpela i wszelkich innych przyrządów przejmuje WiiMote. Wymagane jest od nas przede wszystkim opanowanie, precyzja oraz pewność ruchów, gdyż każda operacja ma określony czas, a dodatkowo musimy cały czas zwracać uwagę na puls pacjenta. Całość skutecznie podnosi poziom adrenaliny.</p>
<p>Grafika w tej grze nie ma dużego znaczenia, jednak muszę przyznać, że nie jest powalająca. W zasadzie jest to dobrze narysowane 2D w stylu mangowym. Całość jest dosyć schematyczna, jednak idealnie komponuje się z klimatem tytułu.</p>
<p>Jak na mój gust gra nie jest warta zakupu, ale jeśli ktoś ma możliwość pożyczenia, lub wymiany innego tytułu na ten to czemu nie. Bardzo ciekawe użycie nowego sposobu sterowania.</p>
<p><strong>Metroid Prime: Corruption</strong></p>
<p>Jeszcze przed ukazaniem się tego tytułu wywołał on spore zamieszanie. Od dawna seria Metroid Prime jest wręcz kultowa dla fanów marki Nintendo, a ta odsłona miała być najlepszą w historii. Czy jest tak faktycznie? Nie mam bladego pojęcia. Do tej pory nie miałem okazji zapoznać się z tym tytułem.</p>
<p>No dobra, więc jakie jest to FPP, które ma być po części system sellerem? Bardzo dobre. Początek okropnie mi się dłużył ( koncepcja w stylu Half Life ), bo najpierw lądujemy naszym małym stateczkiem na większym statku kosmicznym, gdzie podążamy na spotkanie, dowiadujemy się o ataku na pewną planetę (przyznaję się, znów trochę przewijałem dialogi), bla bla bla, aż w końcu zaczyna się atak na statek kosmiczny a my dostajemy zadanie przedarcia się do naszego pojazdu i pomocy mieszkańcom planety. Fabuła bankowo rozwija się dalej, ale niestety &#8211; to jest najdalej gdzie dotarłem ( względy czasowe ).</p>
<p>Niemniej jednak zdołałem odkryć magię MP: Corruption. Na początku sterowanie sprawia kłopoty i wymaga przyzwyczajenia, kiedy jednak ogarniemy już w całości sposób sterowania, rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Wszelkie walki z przeciwnikami to niesamowita frajda właśnie dzięki temu, że tak naprawdę sami celujemy z bardzo dużą precyzją, żadna myszka czy pad nie potrafią oddać tego uczucia tak dobrze. Aby jednak nie było aż tak trudno, możemy &#8220;zablokować&#8221; nasz wizjer na jednym przeciwniku, dzięki czemu nieważne jak on się przemieszcza, cały czas pozostaje po środku naszego ekranu. Jest to na początku troszkę mylące, jednak później okazuje się wręcz niezbędne. Z czasem dostajemy dodatkowe umiejętności dla Samus (tak nazywa się gorąca laska schowana pod pancerzem), jak np. możliwość przenoszenia przedmiotów. Interakcja z innymi obiektami takimi jak przełączniki czy ekrany dotykowe również korzysta z możliwości WiiMote. Możnaby pisać długo na ten temat, więc powiem tylko, że jest naprawdę nieźle.</p>
<p>Grafika zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, choć postaci faktycznie są bardzo uproszczone i składają się z niewielkiej liczby wielokątów (w porównaniu np. z Gears of War na Xboxa czy Uncharted na PS3), to mimo wszystko całokształt pozostawia niezłe wrażenie. Wszelkie ograniczenia Wii są bardzo dobrze maskowane, a framerate nigdy nie spada.</p>
<p><strong>Wii Sports</strong></p>
<p>Pakiet gier sportowych postanowiłem zostawić sobie na koniec, gdyż w zasadzie to one najlepiej pokazują zalety Wii. W skład tego tytułu wchodzą: Tenis, Kręgle, Boks, Baseball oraz Golf. Niestety nie grałem w Golfa, jako że sam sport mnie nie porywa, a dodatkowo bardziej wciągneły mnie inne tytuły. Należy mieć na uwadze, że szaleństwa wyczyniane przez nas przy okazji gry będą wymagały sporej ilości miejsca tak więc radzę odsunąć wszelkie przedmioty, które możemy strącić lub stłuc &#8211; ot profilaktyka.</p>
<p>Na początek poszedł Boks, jako że akurat byli u nas znajomi, a to wydawała nam się najdynamiczniejsza gra dla większej ilości osób niż jedna. Ta gra nieziemsko daje w kość i od razu wyszły wszelkie problemy kondycyjne. Po kilku rundach wszyscy padaliśmy z wycieńczenia, ale z wielkimi uśmiechami na twarzach. Sterowanie odbywało się za pomocą obu elementów &#8220;nunczaka&#8221;, gdzie każdy z elementów (trzymany w prawej i lewej dłoni) odzwierciedlał lewą i prawą pięść naszego zawodnika, a pochylanie się odzwierciedlało uniki. Całość sprawdzała się rewelacyjnie, a dawka fun&#8217;u płynąca z gry jest mierzona w wiadrach!</p>
<p>Po takim wycisku zdecydowaliśmy się na coś spokojniejszego, więc uruchomiliśmy kręgle. Po ustawieniu wszystkich opcji, wybraniu ilości graczy przystąpiliśmy do rozgrywki. Po raz kolejny niesamowite było odwzorowanie ruchów, które faktycznie wykonujemy podczas gry w kręgle. Siła zamachu, moment puszczenia kuli &#8211; wszystko miało wpływ na tor jej &#8220;lotu&#8221;. Co tu dużo pisać &#8211; kręgle to kręgle <img src='http://andrzejkala.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Kiedy już załapaliśmy oddech, wybraliśmy Tenis. Znów dynamiczniejsza gra, która wymagała skoków, koncentracji i dużej ilości wolnej przestrzeni wokół siebie. Zasad tenisa chyba nie ma co tłumaczyć, ale odwzorowanie ruchów wykonywanych rakietą przy pomocy WiiMote po raz kolejny okazało się strzałem w dziesiątkę.</p>
<p>Na koniec zostawiliśmy sobie Baseball, ale po kilku próbach odbicia piłki zakończonych fiaskiem daliśmy sobie spokój <img src='http://andrzejkala.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h3>Podsumowanie?</h3>
<p>Wii pod względem technicznym (grafika) sprawia wrażenie konsoli poprzedniej generacji, grafika nie jest oszałamiająca, brakuje nowoczesnych efektów graficznych. W Wii Sports jest to najlepiej widoczne, gdyż zarówno postacie jak i całe otoczenie są wręcz do bólu proste. Ma to jednak pewien swój urok i jest możliwe do zaakceptowania &#8211; trzeba się po prostu przyzwyczaić. Jednocześnie sposób sterowania, który zdecydowanie stawia tą konsolę pod tym względem przed konkurencją, sprawdza się idealnie. Jest to bardzo nierówna konsola, gdyż w przypadku samotnego grania porcja przyjemności nie jest już taka duża, ale jeśli mamy grupę przyjaciół, którzy lubią spędzić wolny czas przy konsoli i czerpią z tego przyjemność konsola zyskuje dodatkowe punkty i rozwija skrzydła. Czy zatem warto zainwestować pieniądze w zakup? Decyzja powinna zależeć od poprzedniego punktu <img src='http://andrzejkala.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>To już wszystko, ale obecnie w moich rączkach znajduje się PS3 z kilkoma tytułami, którym postaram się poświęcić więcej miejsca oraz&#8230; moje subiektywne zdanie na temat samej konsoli. Już niedługo, tak więc do następnego razu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://andrzejkala.com/nintendo-wii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
