Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

opublikowany: 09/03/2009, w kategoriach: Uncategorized

Transfer zakupionych tytułów z XBox Live Arcade

Jakiś czas temu jak już pisałem, dopadła mnie niestety klątwa Red Ring of Death i moja konsola chcąc nie chcąc musiała udać się na naprawy do serwisu Microsoft. Jak się jednak okazało, konsola która wróciła do mnie była zupełnie innym modelem niż ten, który wysłałem. Na szczęście jednak samo podpięcie dysku twardego pozwoliło mi się uspokoić, gdyż zarówno wszystkie osiągnięcią, save’y jak i w zasadzie cały profil, bezproblemowo działały na nowej konsoli.

Co ciekawe, początkowo działały także bezproblemowo gry zakupione na Xbox Live Arcade. Problem jednak pojawil się wczoraj, gdy postanowiłem w końcu się zreflektować i przejść od deski Streets of Rage 2, które zakupiłem już dawno temu i prawde powiedziawszy zupełnie nie wiem dlaczego porzuciłem. Niestety okazało się, że dopadł mnie problem licencji, który zapewne zauważyłbym wcześniej, gdyby nie fakt, że do tej pory grałem jedynie w gry zakupione po wymianie konsoli.

Okazało się bowiem, że gra identyfikuje się jako pełna wersja, a dodatkowo w Marketplace mam zaznaczone, że zakupiona została pełna wersja, a mimo to po uruchomieniu jej dostawałem informacje o konieczności wykupienia pełnej wersji. Zanim jednak wysłałem e-mail’a do pomocy technicznej Microsoft (pewnie na odpowiedź czekałbym miesiąc), postanowiłem użyć Google’a w celu zaczerpnięcia dodatkowych informacji. Okazało się, że rozwiązanie problemu jest banalne i w zasadzie zajmuje ledwie parę minut.

opublikowany: 07/03/2009, w kategoriach: Uncategorized

Nadchodzące tytuły, czyli moje obcowanie z demami cz .1

Ostatnio pojawiło się na XboxLive Marketplace kilka dem produkcji, na które czekam oraz tych, które już się ukazały, ale jeszcze nie stałem się ich posiadaczem. Dlatego też postanowiłem zapchać swój dysk konsolowy tymi perełkami i spróbować jak informacje spisane w różnych serwisach i w prasie mają się do rzeczywistości.

Tytuły na które czekam to: Resident Evil 5, Legends of Wrestlemania, Wanted: Weapons of fate, Wheelman i Watchmen: The end is nigh. Zebrało się tego trochę. Całość moich spostrzeżeń chcę rozbić na dwie części, gdyż nie udało mi się jeszcze wypróbować wszystkiego (pozostałe pozycje zapewne dopadnę jutro).

No ale dosyć już tych wprowadzeń, czas zabrać się za kąsek – czyli jak to jest z tymi grami. Na początek pójdą Resident Evil 5, Watchmen: The end is nigh, Wheelman oraz Wanted: Weapons of fateF.E.A.R. 2 zostaje na jutro.

opublikowany: 21/02/2009, w kategoriach: Uncategorized

Street Fighter 4 – pierwsze wrażenia

Street Fighter 4

Street Fighter 4 to jedna z najbardziej przeze mnie oczekiwanych gier tego roku. Planowałem zakup nieco po premierze (ot, żeby nie tak od razu, zobaczyć najpierw recenzje, może jakieś demko itp.), ale po obejrzeniu dwóch recenzji i przeczytaniu postów na Twitterze wrzucanych przez Matt’a, po prostu nie mogłem wytrzymać.

Tak więc wczoraj wieczorem stałem się szczęśliwym posiadaczem mojego świeżutkiego egzemplarza Street Fightera 4. Postanowiłem jednak wstrzymać się jeszcze chwilkę z szaleństwem i w zasadzie dopiero dzisiaj rano go odpaliłem (tak, multiplayer w Left 4 Dead to jednak jest coś niesamowitego i chyba zawsze będzie ważniejsze niż jakakolwiek nowa gierka).

Jak pewnie już wywnioskowaliście z tytułu nie będzie to jeszcze recenzja, bo obcowałem z rozgrywką dopiero niecałe 4 godzinki, ale nie mogłem się doczekać momentu żeby napisać parę słów na temat powrotu “króla bijatyk”. No dobra, to do dzieła…

opublikowany: 07/02/2009, w kategoriach: Uncategorized

Midnight Club: Los Angeles

Midnight Club: Los Angeles

Po ostatniej odsłonie serii Need for Speed z jaką miałem do czyniena, czyli ProStreet, straciłem nadzieję że seria ta może jeszcze powrócić z tak rewelacyjną pozycją jaką była niewątpliwie Most Wanted, o której pisałem już wcześniej. Oczywiście pod koniec zeszłego roku pojawiła się nowa odsłona, ale okazała się ona niestety kolejnym niewypałem (choć początkowo zapowiadała się jako solidne nawiązanie do wspomnianego wcześniej Most wanted).

Tak więc pozostawał niedosyt, a na horyzoncie nie było nic co mogłoby zaspokoić mój głód wyścigów przez centrum miasta mocno rasowanymi samochodami. Uprawianie tego sportu w rzeczywistości również odpadało z oczywistych powodów.

Na horyzoncie jednak pojawiła się produkcja, która początkowo zignorowałem ze względu na pewne mankamenty, tudzież “ficzery”. Chodzi oczywiście o wspomniane już w tytule Midnight Club: Los Angeles. No właśnie, początkowo została całkowicie przeze mnie pominięta, zatem czy danie jej szansy było dobrym pomysłem? Oj i to jeszcze jak dobrym.

opublikowany: 17/01/2009, w kategoriach: Uncategorized

Kane & Lynch

kane_lynch_heading

IO Interactive, twórcy bardzo udanej serii “Hitman” oraz swojego czasu rewelacyjnej strzelaniny z elementami taktycznymi – “Freedom Figters”, zaserwowali nam tytuł, którego bohaterami jest dwoje skazańców – tytułowi Kane i Lynch. Zgodnie z zapowiedziami mieliśmy dostać bardzo dobrą strzelaninę z perspektywą trzeciej osoby, gdzie kierujemy jedną z dwóch kontrowersyjnych postaci, a sama fabuła jest nieszablonowa i odkrywa mroczne strony naszych bohaterów.

Początkowo ten tytuł bardzo mnie zainteresował, głównie ze względu na fakt iż strzelanki są jednym z moich ulubionych gatunków a dodatkowo historia bohaterów zapowiadała ciekawą rozgrywkę. Niestety wraz z kolejnymi informacjami, oraz po przeczytaniu pierwszych recenzji mój zapał nieco się ostudził, aż w rezultacie zupełnie ostygł. Kilka dni temu jednak trafiła się okazja, aby bardzo mierne Def Jam: Icon wymienić właśnie na ten tytuł, więc postanowiłem z niej skorzystać.

Z recenzjami związana jest jeszcze jedna mała ciekawostka – przez niską ocenę i utrzymaną w bardzo krytycznym stylu recenzję (prawdopodobnie, bo oficjalnie nie zostało to potwierdzone) z redakcji Gamespot.com został zwolniony Jeff Gerstmann. Po tym fakcie, bez dwóch zdań trzeba było sprawdzić, czy jego słowa były słuszne.