Frontlines: Fuel of War

Na dzisiejszy wieczór zaplanowałem sobie dokończenie Burnout Paradise, co w sumie udało mi się wykonać, oraz krótką sesję w Rainbow Six: Vegas, która jednak nie doszła do skutku. Z ciekawości spojrzałem na marketplace i wyłowiłem demo Frontlines: Fuel of War.
Zapewne pominąłbym to demo, jednak okazało się, że to demo stricte multiplayer, więc postanowiłem zaszaleć i sprawdzić co to za tytuł. W sumie kilka razy obił mi się o uszy ten tytuł jednak jakoś nie potrafił zwrócić na siebie mojej uwagi, bardzo możliwe że było to spowodowane całym szumem wokół Call of Duty 4. Jakie jednak jest Frontlines demo?
Oprawa
Jest to póki co wersje demo, więc nie będę rozpisywał się na temat grafiki czy dźwięku, bo wiadomo – to jeszcze może się zmienić. Warto jednak zaznaczyć, że już teraz gra prezentuje się bardzo przyzwoicie. Bardzo dobrze wykonane otoczenie (na razie niestety jedynie jedna mapka), ładne budynki, dobrze wykonana woda i efekt mgły. Wszelkie wybuchy również są mocno na plus, także jak na wersję demonstracyjną, jeszcze nie dokończoną – jest nieźle. Minusem jednak jest fakt, że czasami potrafi mocno spaść framerate i pojawia się delikatne chrupanie.
Dźwięk… jest. Pojawia się głos informujący nas o zajęciu przez nas (lub wroga) kolejnych punktów kontrolnych, odgłosy strzałów, eksplozji – wszystko jest takie jak być powinno. O muzyce nie można nic napisać, gdyż praktycznie jej nie ma póki co.
Rozgrywka
Jeśli ktoś grał kiedykolwiek w pierwsze tytuły serii Battlefield, to będzie się tutaj czuł jak w domu. Znów są dwie strony konfliktu, zdobywamy punkty kontrolne na mapie i za przejęcia punktów, zabicia przeciwników itp dostajemy punkty, a one znów są podstawą oceny – kto wygrał rundę.
Do naszej dyspozycji dostajemy kilka klas postaci, m.in. Sniper, Assault, Heavy Assault i kilka innych. Dodatkowo możemy wybrać jedną z czterech dziedzin, w których chcemy rozwijać swoją postać, gdyż za uczestnictwo w rozgrywce dostajemy punkty doświadczenia, które później są zamieniane na takie zdolności jak wzywanie nalotu (airstrike), postawienie automatycznego działka i wiele innych.
W grze występują również pojazdy: od czołgu, przez terenówki, pojazdy opancerzone, po śmigłowce i samoloty. Te ostatnie jednak są póki co jedynie w zapowiedziach, gdyż na mapie udostępnionej w wersji demo, nie były obecne.
A jak jest z przyjemnością z rozgrywki? Gdy już opanujemy sterowanie, zaczniemy się orientować w terenie, poznamy mocne i słabe strony każdej klasy postaci, gra mocno wciąga i nie puszcza. Pomimo jednej mapy, spędziłem nad grą nieplanowane 3 godziny (Rainbow Six będzie musiał poczekać) i zamierzam spędzić jeszcze kilka.
Jeśli posiadasz XBox Live Gold, to warto poświęcić trochę czasu i zassać demko z marketplace. Nawet jeśli nie przypadnie nam do gustu to jest to tytuł, któremu warto dać szansę. Niestety nie mam pojęcia jak przekłada się to na rozgrywkę w CoD4, ale jeśli ktoś miał okazję pograć i porównać – niech da znać.





