opublikowany: 10/07/2008, w kategoriach: Consoles

Headset

Headset

Chwile zastanawiałem się, czy ten wpis w ogóle ma sens, w końcu większość osób dostała headset “kabelkowy” razem z konsolą (jeśli była to wersja premium bądź elite). Doszedłem jednak do wniosku, że są osoby, które (tak jak ja) zakupiły wersję Core i nie posiadają tego gadżetu. Tak czy inaczej – parę słów na temat zestawu słuchawkowego z mikrofonem firmy Microsoft.

Headset – obowiązkowy gadżet?

Kiedy jakiś czas temu zakupiłem wreszcie abonament na Xbox Live Gold, postanowiłem poszaleć troszkę w trybie multiplayer. Rozgrywka owszem, była rewelacyjna i zabawa była przednia, jednak brakowało w tym wszystkim kontaktu z innymi ludźmi. Pomyślałem więc, że warto byłoby sprawdzić czy zestaw słuchawkowy byłby dobrym elementem wyposażenia konsoli i czy jest warty w ogóle uwagi.

Do wyboru są oczywiście dwa zestawy – przewodowy i bezprzewodowy. Jako, że bezprzewodowy ponad czterokrotnie przewyższa cenę zwykłego, postanowiłem bliżej przyjrzeć się wersji budżetowej.

Nasz headset składa się z jednej słuchawki (drugie ucho jest wolne), oraz mikrofonu połączonego ze słuchawkami. Całość podpinamy bezpośrednio do kontrolera i nie wymaga żadnego dodatkowego zasilania. Kabel, którym podłączamy zestaw słuchawkowy do kontrolera jest bardzo długi i nie powinno być problemu z szarpaniem. Oczywiście, jeśli nie mamy ochoty w danym momencie korzystać z mikrofonu, możemy go wyłączyć, a słuchawki posiadają szeroki zakres regulacji głośności.

Jakość dźwięku słyszana w słuchawkach jest bardzo dobra. Oczywiście wiele tutaj zależy od posiadanego przez nas łącza, ale jeśli jest ono wystarczająco szybkie, nie będziemy mieli problemów z komunikacją.

Niestety tak jak każdy produkt budżetowy, tak i ten posiada pewne wady, o których trudno nie wspomnieć. Przede wszystkim – połączenie kablem pada i słuchawek. Niestety czasami potrafi się zaplątać o kontroler jeśli energicznie się poruszamy pochłonięci rozgrywka, już nie wspominając o tym, że za każdym razem kiedy chcemy z niego skorzystać, musimy odplątać właśnie ten kabel aby móc swobodnie podpiąć wtyczkę do kontrolera.

Innym, bardzo dużym minusem, jest mimo wszystko brak drugiej słuchawki. Rozumiem zamysł, w końcu w headsecie słyszymy tylko rozmowy głosowe, a dźwięk samej gry nadal leci z głośników telewizora, jednak sposób zakończenia z drugiej strony słuchawek woła o pomstę do nieba. Plastikowy kikut zaczyna po pewnym czasie wrzynać się w głowę i choć nie jest to obarczone ogromnym bólem, potrafi doskwierać i skutecznie psuć przyjemność z zabawy.

Komunikacja z innymi

Poznaliśmy już samo narzędzie, teraz spójrzmy czy jest ono faktycznie przydatne. Swoją przygodę z urządzeniem rozpocząłem od “Rainbow Six: Vegas”, ale używałem też podczas rozgrywki w “Forza Motorsport 2″ a także przy innych tytułach. Niestety przez większość czasu w słuchawkach było słychać albo durne mamrotanie, albo krzyki małych dzieciaków, albo niecenzuralne hasła. Całość uległa jednak diametralnej zmianie gdy w “Rainbow Six: Vegas” i “Halo 3″ trafiłem na grupę ludzi, którzy potrafili zrobić z tego urządzenia użytek. W takim przypadku headset dodaje niesamowitej głębi do rozgrywki, szczególnie jeśli rozkoszujemy się drużynowym trybem zabawy.

Podsumowanie

Jeśli mamy pieniążki to zdecydowanie warto zainwestować w wersję bezprzewodową. W wielu miejscach gadżet ten zebrał bardzo pozytywne opinie. W przypadku wersji budżetowej, jeśli jesteśmy w stanie pogodzić się z kablem i przyzwyczaimy się do lekko uciskającego plastiku, wrażenia będą bardzo zbliżone. Podsumowując – jeśli gramy często, mamy grupę znajomych z którymi gramy razem – headset to niezbędna zabawka.

komentarze (0)

Formularz dodawania komentarza