opublikowany: 03/05/2008, w kategoriach: Consoles

Xbox 360: Przerabiać czy nie przerabiać?

Xbox 360: Hack or not?

Z pewnością wiele osób, jeśli praktycznie nie wszystkie, zastanawia się czy warto przerabiać swoją konsolę tak, aby móc uruchamiać na niej gry pochodzące z mniej oficjalnych i legalnych źródeł. Czy jednak w przypadku Xbox’a 360 jest to opłacalne na dłuższą metę? Chciałbym przedstawić Wam swoje zdanie na ten temat.

Dlaczego warto przerobić?

Na początek może warto zobaczyć dlaczego tak na prawdę warto zdecydować się na przeróbkę konsoli. Odpowiedź jest oczywista – ceny nowych gier są wysokie. W zasadzie za nowość idzie nam zapłacić nawet 250zł, co nie dla każdego jest małą sumą, ba, chyba dla nikogo nie jest to mała suma. Po przerobieniu konsoli natomiast zyskujemy drastyczny spadek kosztów nowych gier. Wystarczy łącze internetowe, nagrywarka płyt DVD i trochę cierpliwości, gdyż obrazy płyt są dość okazałych rozmiarów.

Porównaliśmy już ceny płyt, teraz zobaczmy czym różnią się tak na prawdę te ściągnięte z internetu od tych zakupionych w sklepie. W zasadzie – niczym. Można oczywiście powiedzieć, że te ściągane mają wirusy, albo są uszkodzone, itp, ale przecież nawet jeśli musimy ściągnąć je trzykrotnie, to cena i tak jest dziesięciokrotnie niższa od tej sklepowej. Tak więc, kolejny argument, że wersje pirackie zawierają błędy itp itd – odpada.

No to może na plus przemawia pre-order? Może w tym tkwi cały urok? Dostaniemy wtedy tytuł jeszcze zanim zdąży wyciec do internetu. Niestety, tutaj również odpowiedź jest negatywna. Przykładem może być choćby GTA IV, które wyciekło kilka dni przed premierą.

Zapewne teraz dochodzicie do wniosku, że przerobienie konsoli to rewelacyjna sprawa, bo w sumie żadnych minusów, gry tanie jak barszcz, zero stresu i nawet nie trzeba się ruszać z domu po nowości.

Dlaczego jednak mimo to warto nie przerabiać konsoli?

Ano nie warto z powodu drobnych niuansów, które potrafią nie raz zaprosić nas do kolejnego posiedzenia nad danym tytułem i kilkakrotnie przedłużyć jego żywotność. Microsoft zadbał o to, aby konsola była w stanie zapewnić nam jak najwięcej dodatkowej rozrywki.

Po pierwsze: tryb multiplayer. Po przerobieniu konsoli, jakiekolwiek podłączenie jej do internetu powoduje automatyczne zablokowanie tej usługi. Oczywiście możecie mieć szczęście, ale jest to proces jednorazowy i nieodwracalny. Pozbawiacie się jednocześnie możliwości gry w trybie online z innymi graczami, czy to w CoD4, czy w GTA IV, lub jakąkolwiek inną grę. W przypadku wielu tytułów tryb ten nie jest może szczególnie ważny, a niektóre wręcz go nie posiadają, ale tytuły takie jak wspomniany Call of Duty 4, czy nadchodzące GTA IV, tracą pewną część swojego uroku (w przypadku tej pierwszej, nawet znaczną – multi jest re-we-la-cyj-ne). Owszem, można argumentować, że abonament GOLD jest płatny, ale to jest 115zł w skali roku, więc proszę – dajcie spokój. W zamian dostajemy wtedy gwarancje, że każda gra będzie bezproblemowo działała w trybie online, bez dodatkowego ustawiania, szukania serwerów – po prostu plug & play.

Po drugie: konsola podpięta do internetu to także darmowe dodatki do gier – np. nowe mapy do Halo 3 (owszem, niektóre płatne, ale nie wszystkie), nowe samochody do Test Drive Unlimited, nowe samochody do Forzy Motorsport 2. Dodatkowo – dema najnowszych tytułów do pobrania, niesamowicie wciągające gry z Xbox Live Arcade (wersje pełne płatne, ale za śmieszne pieniądze). Jest już także możliwość pobierania tytułów z pierwszego xbox’a (aczkolwiek płatne). Dodatkowo wchodzi także powoli usługa wypożyczania filmów bezpośrednio przez internet.

Po trzecie: przysłowiowa wisienka na torcie, czyli punkty GS i achievementy. Każda gra posiada ukryty ich 1000 i nagradza nas za wytrwałość i umiejętności. Czy coś z tego mamy? Tak – satysfakcję, dodatkowo możemy porównać swoje osiągnięcia i osiągnięcia znajomych. Jak już wspomniałem – to mały dodatek, ale dzielenie się nimi poprzez internet i rankingi, daje pewną satysfakcję i motywuje aby przysiaść przy danym tytule dłużej.

Po czwarte: i chyba najważniejsze… ceny gier nie są tak przytłaczające. Owszem, nowość kosztuje 250zł (mniej więcej), ale zawsze można trafić okazję na allegro, dodatkowo starsze gry są zawsze tańsze, co nie znaczy że gorsze – sam ostatnio zagrywałem się w Test Drive Unlimited, które kosztowało mnie 50zł. Jeśli jednak i to Was nie przekonuje – gry można wymieniać za 20-30zł na inną w większości sklepów z konsolami. Mogę się założyć, że większość z Was znajdzie coś dla siebie.

Tak więc warto?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Ja mimo możliwości nie przerobiłem konsoli i do dziś cieszę się z tego. Dzięki temu mogę pograć online w Halo3, Lego Star Wars, CoD4, czy masę innych. Dzięki temu poznałem tak genialne mini-gry z Xbox Live Arcade jak: Arkadian Warriors, Teenage Mutant Ninja Turtles ( w to zagrywałem się jeszcze na Pegasusie, więc dodatkowy bonus sentymentralny), Metal Slug czy wiele innych. Mogę pobierać demka nowych gier, tak jak było to w przypadku Frontlines: Fuel of war i sprawdzić czy gra jest warta uwagi.

Sami oceńcie czy warto – według mnie warto tego nie robić, odkładać 2 miesiące, kupić jedną grę, ale dobrą. Gwarantuje, że da Wam to więcej satysfakcji niż cała półka lewych płyt.

komentarze (13)

Formularz dodawania komentarza
  • 1
    AcidLux
    12/01/2009, 21:03

    no ja osobiscie nie bende przerabial swej konsoli .

  • 2
    Czapa
    30/01/2009, 18:55

    Ja sie strasznie zastanawiam…
    Mam Prince of Persia i Fife Street 3 i narazie jestem zadowolony
    Ale jednak gry oryginalne troche kosztuje
    Bede dalej myslal…

  • 3
    shogo6427
    02/04/2009, 17:44

    Zgadzam się całkowicie z autorem.
    Ja mojej konsoli też nie będę przerabiał. Od czasu do czasu kupię jakąś nową grę, po przejściu poprzedniej :) . A nowości? Za pół roku to nie będzie nowość i będzie kosztować nie 249zł, a 99zł, a używki nawet i 50zł. Także sami oceńcie.
    Ale nie wspomniałeś o najważniejszym. Jeśli przerabiasz konsolę tracisz gwarancję bezpowrotnie.
    Wyobraź sobie. Kupujesz przerobioną konsolkę, grasz sobie miesiąc, dwa w najnowsze tytuły, a tu nagle RROD i co? Do naprawy do jakiegoś kolesia ze śrubokrętem w ręce – dziękuję. A w razie niepowodzenia znów kolejne 700zł w plecy. Za te 700zł ja mam jakieś 7 gier, albo 3 nowości. Zastanówcie się poważnie nad przeróbką.

  • 4
    Pe
    10/07/2009, 23:55

    aż 3 nowości?? no co ty?! “ceny gier nie są przytłaczające” – ty chyba z choinki sie urwales gosciu.. robia taka fife – ktora jest updatem poprzedniej i biora za to 250zł a wydaja TO SAMO na PC i biora np 79zl… pomyslales o tym? a jakbym chcial grac w gierki rok od premiery to bym nie kupowal konsoli tylko gral na PC, bo do tego nie trzeba drogiego sprzetu. Pobieranie demek – to jest jeszcze żałośniejszy argument – żeby je pobierać kiedy faktycznie są nowe trzeba płacić – więc jaki sens? I to podwójnie płacić, bo muszę kupić konsolę z dyskiem – 200-300zł droższą. A na koncie silver – tydzień po premierze. ŻAL! zdążyłbym już przejść tą grę w tym czasie. A multi jest przereklamowane.

    Aha – acidlux – ty to musisz przerobic swoja ortografie, bo walisz takie orty, że się nóż w kieszeni otwiera – przekaż mamie, żeby ci zabrala konsole i zagonila do szkoly.

  • 5
    11/07/2009, 09:39

    Ceny gier NIE są przytłaczające. Poza paroma wyjątkami kwoty rzędu 150 – 180zł to nie jest koszmar.

    Robią kolejną Fifę i każą Ci płacić pełną sumę, co owszem jest bez sensu, ale robią też “Prototype”, robią choćby “Call of Duty 4″ i wiele innych tytułów, za które warto te pieniądze zapłacić.

    “a jakbym chcial grac w gierki rok od premiery to bym nie kupowal konsoli tylko gral na PC, bo do tego nie trzeba drogiego sprzetu.”

    tak, tyle tylko, że w jest to rok po premierze, więc musisz mieć i tak sprzęt, który rok wcześniej był dobry. Gry nie zmniejszają wymagań z czasem czyż nie? A zakup dobrego pc do grania to jednak jest kwota ponad 2000zł.
    Teraz sobie pomyśl, że konsola kosztuje ok. 1000 – 1200zł (zależnie od wersji), abonament gold 150zł i koniec. Żadnych nowych kart graficznych, żadnych nowych dysków, żadnych pamięci RAM. Po prostu kupujesz grę, wkładasz do napędu i grasz. Odpada też instalowanie, niekompatybilność z kartą graficzną czy inne hece, które mogą pojawić się na PC.

    “Pobieranie demek – to jest jeszcze żałośniejszy argument – żeby je pobierać kiedy faktycznie są nowe trzeba płacić – więc jaki sens? I to podwójnie płacić, bo muszę kupić konsolę z dyskiem – 200-300zł droższą. A na koncie silver – tydzień po premierze. ŻAL! zdążyłbym już przejść tą grę w tym czasie.”

    Konto GOLD to nie tylko demka w momencie premiery, ale też multiplayer. Inna sprawa, że zdażyłbyś ją przejść jeśli rodzice by Ci kupili, bądź pobierzesz ją z internetu z pirackich serwisów. A jak myślisz, skąd twórcy gier mają fundusze na produkcje kolejnych? Podpowiem Ci, że nie od Ciebie, czyli osoby, która chce mieć gry, ale nie zamierza za nie płacić… chociaż przecież nie płacisz za nie, bo płacą rodzice.

    “A multi jest przereklamowane.”

    Powiedz to wszystkim grającym w Halo 3 czy Call of Duty 4.

  • 6
    budzik PL
    31/08/2009, 17:46

    Ja rowniez porpieram,nie przerabiam,gram tylko w battlefielda BC i 1943 multi.Mieszkam w szkocji gra tu kosztuje 40 funtow premiera po tygodniu uzywana 20-25 funtow,wtdy kupuje i gram.Popieram autora.Pozdrawiam

  • 7
    Beckett
    17/10/2009, 12:18

    Nie planuję przerabiania konsoli w ogóle. Po pierwsze – miałem PS2, którego odpalałem na Swap Magicu. Super, wszystko hulało, multiplayera co prawda nie odpalałem w nim nigdy, ale był jeden mały problem – gry mnie nie przyciągały. Jeżeli mogłem w ciągu jednego wieczoru mieć kilka tytułów, każdy lekko nadgryzłem i poza tymi, które mnie absolutnie wciągnęły, przeskakiwałem dalej.
    W efekcie na półkach leżą niedbale “kopie zapasowe” wielu świetnych gier. God of War w 3/4 ukończyłem, a potem nie pamiętałem sterowania i kombinacji i zrezygnowałem, Black męczyłem ze 30 minut i potem nigdy do niego nie wróciłem. Przykłady mógłbym mnożyć. Oczywiście było kilka oryginałów, które podmęczyłem – Final Fantasy X przeszedłem z namaszczeniem dwukrotnie, ale kosztowało mnie bodajże 80 złotych…

    Fakt – gry na konsole są relatywnie drogie (śmiesznie się czuję teraz patrząc na ceny gier PC, jaka taniocha :D ), ale wystarczy przyjąć rozsądną taktykę – kupować co 2 miesiące jakiś dobry tytuł i katować do upadłego.
    Wyciśniecie z gry wszystko co najlepsze, będziecie mogli bawić się w multi i żadne sankcje / uszkodzenia konsoli Was nie będą obchodziły.

    Wolę spać spokojnie i czuć się swobodnie hasając po LIVE, czytać na spokojnie maile z MS, zamiast z przerażeniem czekać na otwarcie się maila od nich z pytaniem w głowie “Czy przypadkiem mnie nie namierzyli?!!?” :)

    Pozdrawiam!
    M.

  • 8
    ziomalekxdd
    15/11/2009, 09:36

    masz racje

  • 9
    Kolaminator
    16/02/2010, 11:37

    Mam XBox’a360 yooż rok, też sie zastanawiałem nad przerobieniem, ale mam ponad 30gier, myśle o qpnie goldmembership XBOX online, a 3tałem o banowanioo konsoli dlatego pozostane przy orginale…
    P.S. co do allegro to ost za 200zł dostałem 5dobryh tytoołoow + 1tytooł z XBOX’a yedynki:D więc roownież 3mam sie tego że niewarto przerabiać!!

  • 10
    LOL
    23/02/2010, 16:19

    Kłamiesz i tyle bo nigdy nie przerabiałeś po podłączeniu przerobionej konsoli do neta wcale jej nie wywala można grac online tylko oczywiscie na oryginałach bo w piraty nie radze bo ban

  • 11
    Tomsik
    23/03/2010, 19:38

    Twoje argumenty są śmieszne !!! Ja jestem za przerabianiem bo na dzisiejszą kieszeń Polaka to za drogo 250 zł za grę. Ty chyba się kulek styropianowych najadłeś z pudełka po pegasusie skoro bawią cię demka. Poza tym i tak się da obejść net tak aby multi szalał ;) Takiego durnego argumentowania dawno nie słyszałem “warto odkładać dwa miesiące…..” ZAL” Co za koleś !!!

  • 12
    kemot
    18/04/2010, 13:40

    ja mam trzy miesięczną gwarancje, gdy mi się skończy to wtedy ją przerobię, chyba że do tego czasu pojawi się nowy xbox np. 1800. to wtedy ją przerobię.

  • 13
    Kołcz
    26/07/2010, 22:16

    A ja akurat sobie przerobie konsole gwarancja juz mi sie skonczyłą wiec za naprawe i tak bede musiał płacic wiec to jest bez znacenia czy konsola jest przerobiona czy też nie a gry bede mial praktycznie za darmo jak bede chcial cos sciagnac to zaplace te 10 zł w rapidshare i sobie sciagne w jedne dzien gierke na miesiąc